Umieszczenie w Konstytucji RP zapisu "Chcącemu nie dzieje się krzywda"

Umieszczenie w Konstytucji RP zapisu
89
"Volenti non fit iniuria", co w tłumaczeniu oznacza: "chcącemu nie dzieje się krzywda". Moi drodzy, jak rozumiecie ten przekaz? Nasz kraj, nasz świat coraz bardziej pogrąża się w błędnym kole opinii, krytyki, obłudy, kłamstwa. Wszystko kręci się wokół pieniędzy, kapitalizm zatracił w nas powszechne prawo równości i ciągle popycha nas do szufladkowania. Jeżeli tylko ktoś próbuje zrobić coś dobrego, od razu jest to odbierane jako "dziwne", bo przecież modna jest krytyka, a nie poprawność i chęć bezinteresownej pomocy. Zastanówcie się tak dłużej, czy my jako obywatele Polski mamy prawo do 100% decydowania o sobie, o swoim życiu, leczeniu? Czy państwo nie za bardzo ingeruje w nasze decyzje, czy nie chce nas ubezwłasnowolnić? Niestety coraz bardziej dostrzega się negatywny wpływ klasy rządzącej, która próbuje zmuszać obywateli by żyli zgodnie z jej światopoglądem. Niemalże wszystkie media są manipulowane, przekazuje się tylko co, co władza i możni danej branży życia chcą upublicznić. Nie mówi się otwarcie o pełnych prawach człowieka, bo przecież nieświadomym, niedouczonym tłumem łatwiej jest manipulować. Kto kiedykolwiek zetknął się z jakimś poważnym problemem zdrowotnym, ten wie jak ciężko uzyskać pomoc od Państwa. No a przecież płacimy horrendalne składki na fundusz zdrowia, a mimo to tylko zdrowi leczą się na NFZ. Kilkumiesięczne kolejki do specjalisty, drogie leki, długie oczekiwanie na pomoc - jakiż cierpiący pacjent długo to wytrzyma. Moi drodzy, teraz chyba dostrzegacie, że zdrowi obywateli wcale nie leżą w interesie Państwa. Choroba to zysk, zwłaszcza dla firm farmaceutycznych. Dlatego w naszym kraju choroby się "ucisza na chwilę", ale tylko na chwilę, by pacjent był "klientem" powracającym. Aby chorować trzeba mieć niewątpliwie kasę. Media? Jakie są media w naszym kraju? Pełne reklam papierosów, alkoholu, szkodliwych suplementów chemicznych, które podsuwa się nam zamiast naturalnych witamin ukrytych w warzywach, owocach czy ziołach. Dlaczego żadne media nie piętnują konserwantów, GMO - przeciwnie, zachęca się ludzi do spożywania takich świństw naszpikowanych chemią. To z tego biorą się nowotwory, alergie, choroby cywilizacyjne. Zastanawialiście się, dlaczego pokolenie 1, 2 wojny żyło tak długo? Ludzie dożywali grubo ponad 90-ciu lat. Bo jedli zdrowe jedzenie, bo nie było wtedy sztucznej żywności. Każdy korzystał z usług lekarzy niezmanipulowanych przez koncerny farmaceutyczne. Natura była nam matką. A dziś? Średnia wieku jakiego dożywają Polacy waha się w 50-ciu, 60-ciu latach. Bo nasze życie jest zatrute: jedzeniem, obłudą, kłamstwem. Rynek gospodarczy przesyca chemizacja, a do tego zabrania się ludziom życia po swojemu. Nie mamy wyboru. Jak ktoś zaczyna robić coś dobrego, to piętnuje się taką działalność, bo godzi ona w majątki rekinów biznesu. Otwarcie narusza się podstawową zasadę: „Volenti non fit iniuria” („Chcącemu nie dzieje się krzywda”), gwałci się wolność obywatelską. Świadomych, wykształconych ludzi szybko cię ucisza. Zadziorni, samodzielni i odważni nie mają przyszłości w tym świecie. Bo władza chce, abyśmy byli potulni i żyli według scenariusza, który nam przygotują. Scenariusza, w który happy end obejmuje tylko ich majątki, kariery, rodziny, na które to my mamy pracować. Czy chcecie tak żyć? Zmanipulowani, zastraszeni? Jeżeli nie, to połóżcie kres dyktaturze, nie wierzcie mediom, są skorumpowane. Wasz rozum, intuicja i natura mają być dla Was kierunkowskazami w życiu, a nie sprzedajni marketerzy. Moi drodzy, to w Waszych głowach musi się dokonać największa zmiana. Boicie się żyć inaczej, ale to zrozumiałe, każdy odczuwa potrzebę bezpieczeństwa, którą pozornie zapewnia nam demokracja. Ale dusi on w nas potrzebę samorealizacji, wzrostu, rozwoju, decydowania o swoim życiu, o swoim leczeniu, o żywieniu. Demokracja jest ułomna i dopóki pozwolimy sobą rządzić, dopóki będziemy się bać wyrazić własnego zdania, nie będziemy żyć szczęśliwie, nie zadbamy o swoje zdrowie. Spójrzcie, medycyna naturalna znana i praktykowana od wieków, dziś nagle zostaje traktowana przez media jako wróg człowieka. Dlaczego tak się dzieje? Bo jak widać jest skuteczna, bo jest bezpieczna, bo leczenie naturalne pozwala w pełni pokonać źródła choroby, a nie tylko jej objawy. Bo medycyna naturalna jest tanią metodą leczenia, opiera się na terapiach pracy z ciałem (masaż, irydologia, akupunktura, akupresura, moksa itp.), ziołoterapii. Nie ma w niej szkodliwej chemii, bo system medycyny naturalnej ma swe źródła w naturze, korzysta z jej dóbr. A tylko to co naturalne jest dla człowieka bezpieczne. Jesteśmy częścią natury i tylko ona wie, co dla nas najlepsze. Czy rozumiecie już teraz, że prawo nie powinno wtrącać się w dziedziny, w których uczestnicy biorą udział dobrowolnie, a które nie zagrażają porządkowi społecznemu. Wybór jak chcemy się leczyć, należy tylko i wyłącznie do nas. Nie wierzcie mediom, medycyna naturalna nie jest Waszym wrogiem, od wieków tylko i wyłącznie pomaga. Wolicie zaufać trwającej kilka lat polityce władzy, czy wiekowym doświadczeniem pacjentów, lekarzy którym naturalne leczenie zapewniło długie, zdrowe, szczęśliwe życie?

Podpisz tę petycję

Dlaczego to jest ważne

Adresat: Prezydent RP
"- dostęp człowieka do wszystkiego co mu podoba bez ingerencji rządu RP czy kogokolwiek innego w ramach maksymy "moje życie- moja sprawa" - w krótkim czasie po wprowadzeniu wpisu znaczne zmiany w różnych dziedzinach życia dla wolności człowieka stanowienia o sobie i swojej rodzinie"